|
Tanio nie zawsze jest tanio :)
|
|
24-01-2010, 21:42
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Wraz z rozwojem techniki cyfrowej przybywa ogłoszeń o tanim fotografowaniu ślubów
Niestety w praktyce wygląda to tak, że ktoś, kto kupi najprostszą lustrzankę z tzw. kitowym obiektywem automatycznie zaczyna uważać się za fotografa ślubnego. Oferuje niskie w stosunku do zawodowców ceny i tym "wabi" przyszłe małżeństwa. Przyznam się Wam, że kilkakrotnie zdarzało mi się, że niezadowolona z usługi "fotoziutka-amatora" para młoda przynosiła do mnie płytkę ze "zdjęciami" z ich ślubu pytając, czy można coś z tym zrobić. Cokolwiek, byle ocalić parę ujęć do albumu. Oczywiście kochani - da się zrobić, ale... to kosztuje. I summa summarum Młodzi płacą więcej niż zapłaciliby biorąc zawodowca od samego początku. Zaoszczędziliby i nerwów i... kasy. Jaka jest rada? Otóż na spotkaniach z kandydatem na fotografa na Waszym ślubie - o cenie rozmawiajcie NA KOŃCU. Przede wszystkim poznajcie dokładnie portfolio mistrza, zapytajcie o jego propozycje ujęć zarówno w dzień ślubu i na plenerze, a najlepiej umówcie się na sesję narzeczeńską. Wydacie na nią parę groszy, ale przynajmniej będziecie wiedzieli jak gość pracuje, jakie są efekty jego pracy - czyli czego możecie spodziewać się po powierzonym mu zadaniu. A dodatkowo możecie mieć fajną pamiątkę do pokazywania kiedyś wnukom .Życzę wszystkiego najlepszego na wspólnej drodze życia i uważajcie na tzw. "okazje" Niektórych ujęć nie da się niestety później powtórzyć.... I pozostanie żal i zgrzytanie zębów pozdrówka Andrzej Petelski ślubnie / digarty everybody lies - House |
|||
|
24-01-2010, 22:04
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Tanio nie zawsze jest tanio :)
Ważny temat Andrzeju poruszyłeś. Można by się rozpisywać praktycznie bez końca i przytaczać przykłady wpadek fotograficznych i potyczek Państwa Młodych z często bardzo przypadkowymi wykonawcami. Na rozmowach z parą ośmielam się często pół żartem pół serio rzucić swój oklepany slogan:
Suknia 3000zł, garnitur 1000 zł, fryzjer 200zł, zdjęcia ze ślubu BEZCENNE. Bywa, że po tych kilku słowach Państwo Młodzi uzmysławiają sobie po co się ze mną spotkali i po co są zdjęcia z Ich ślubu. Często też po chwili refleksji rozumieją dla czego za solidną obsługę fotograficzną na swoim ślubie trzeba-warto zapłacić 3 czy dwa tysiące, a nie jak koleżanki siostra 600zł i zdjęcia leżą głęboko w szufladzie żeby ich nikt nie zobaczył. |
|||
|
16-03-2010, 12:08
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Tanio nie zawsze jest tanio :)
Słuszna uwaga Robert.
Muszę przyznać że pojawia się coraz więcej par, które są świadome swojego wyboru i kwestii cenowych nie porusza, aż do momentu podpisania umowy. Zdarzają się pary, które na spotkaniach dyskutują o fotografii, oraz stylu pracy co mnie osobiście bardzo cieszy. Nadal jednak jest wiele zapytań w stylu: Dlaczego takie ceny skoro już za 400 czy 600 zł można wynająć fotografa ? Takie zapytania były, są i będą, zróżnicowana oferta cenowa czasami pozwala na zawarcie umowy i w takich przypadkach. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy dobry fotograf powinien się cenić. Używając przenośni :Z puntu A do punktu B można dojechać i trabantem i mercedesem, ale czasami liczy się nie tylko na transport, ale i na komfort jazdy. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



.


